Dnia 18 marca w naszej szkole gościł podróżnik z grupy Trzask.pl p. Dariusz Rochecki, który opowiadał o wrażeniach z pobytu w Korei Południowej m.in. o koreańskiej kuchni, kulturze i zwyczajach.
Seul – pierwsze wrażenia z podróży
Opowieść podróżnika rozpoczyna się w stolicy kraju, Seulu, ogromnej metropolii o nowoczesnej architekturze. Symbolem potęgi urbanistycznej miasta jest Lotte World Tower – jedna z najwyższych wież na świecie, dominująca nad panoramą Korei Południowej. Z jej 117 piętra, przez szklaną podłogę nasi przewodnicy oglądali zabudowę stolicy. Obok nowoczesności Seul zachowuje swoje historyczne oblicze, czego przykładem jest pałac królewski, będący centrum tradycji i historii miasta. Kierując się na południe, podróżnicy dotarli do Busan, które pełni funkcję koreańskiego centrum przemysłu ciężkiego. Położenie tego miasta nad morzem determinuje jego charakter:
Gospodarka: To tutaj koncentruje się produkcja statków oraz samochodów światowych marek, takich jak KIA czy Hyundai.
Zasoby morskie: W Busan znajduje się największy w kraju targ rybny – Jagachi, co świadczy o ogromnym znaczeniu rybołówstwa dla regionu.
Topografia społeczna: Ciekawym punktem na mapie jest dzielnica Gamcheon. Dawniej najbiedniejsza osada robotnicza, dziś, dzięki swojej kolorowej zabudowie kaskadowo położonej na wzgórzach, stanowi istotny punkt turystyczny.
Wyprawa kończy się na Wyspie Jeju, która geograficznie i klimatycznie odróżnia się od kontynentalnej części kraju. Jest to wyspa wulkaniczna, co nadaje jej unikalny charakter przyrodniczy. Dzięki łagodniejszemu klimatowi stała się głównym miejscem urlopowym Koreańczyków. Specyfiką tego miejsca jest silna więź z morzem, reprezentowana przez lokalne „syreny” – kobiety nurkujące bez butli tlenowych w poszukiwaniu owoców morza.
Koreańska kultura kulinarna to znacznie więcej niż tylko jedzenie – to rytuał, w którym świeżość produktów łączy się z wielowiekową tradycją fermentacji.
Kimchi: To absolutny fundament koreańskiego stołu. Są to kiszone warzywa (najczęściej kapusta pekińska) z dodatkiem czosnku, imbiru i ostrej papryki chili. Kimchi jest nie tylko przysmakiem, ale i jednym z najzdrowszych produktów spożywczych na świecie.
Dary Morza: Ze względu na wyspiarsko-półwyspowy charakter kraju, owoce morza są tu podstawą diety. Tekst wspomina o ośmiornicy ruszającej się na talerzu (Sannakji) – to danie dla odważnych, podawane z olejem sezamowym
Targi Rybne: Miejsce takie jak Jagachi w Busan to serce handlu morskimi specjałami, gdzie można spróbować niemal wszystkiego, co oferuje ocean – od egzotycznych ryb po małże i skorupiaki.
Podróżnik wspomniał o alfabecie Hangul, który został stworzony w XV wieku przez króla Sejonga Wielkiego. Wcześniej Koreańczycy używali skomplikowanych znaków chińskich.
Koreański styl życia
Prezentowana na zdjęciach dzielnica Gangnam oraz fenomen K-popu to symbole nowoczesnej Korei, która potrafi sprzedać swoją kulturę na cały świat. Z kolei rosnąca popularność ubranek dla psów zamiast akcesoriów dziecięcych to geograficzno-społeczny znak czasu, świadczący o głębokich zmianach demograficznych w bogacącym się społeczeństwie.
Kryzys dzietności: Coraz mniej Koreańczyków decyduje się na założenie rodziny i posiadanie dzieci. Jest to efekt nie tylko wysokich kosztów życia, ale także ogromnej presji społecznej i wspomnianego w tekście systemu edukacji, który wymaga od najmłodszych lat (nawet od 3. roku życia) ogromnych nakładów czasu i pieniędzy na korepetycje.
Zjawisko "psich dzieci": podróżnik zwrócił uwagę na zaskakujący trend społeczny – wiele osób zamiast wychowywania dzieci, przelewa swoje uczucia na zwierzęta domowe. Skala tego zjawiska jest tak duża, że powstały wyspecjalizowane sklepy oferujące ekskluzywne ubranka i akcesoria dla psów, które traktowane są jak pełnoprawni członkowie rodziny.
Starzejące się społeczeństwo: Konsekwencją braku nowych urodzeń jest szybkie starzenie się narodu, co w przyszłości może wpłynąć na wydolność gospodarki i systemu emerytalnego.
Niezbędne aplikacje (Google Maps tu nie pomoże!)
W Korei Mapy Google działają bardzo słabo ze względu na lokalne przepisy bezpieczeństwa. Zamiast nich zainstaluj:
Naver Map lub KakaoMap: Najdokładniejsze nawigacje, które pokazują nawet, którym wyjściem z metra najlepiej wyjść.
Papago: Najlepszy translator (lepiej radzi sobie z koreańskim niż Google Translate). Ma funkcję tłumaczenia zdjęć – idealną do menu w restauracjach.
Kakao T lub K.Ride: Aplikacje do zamawiania taksówek (odpowiedniki Ubera).
Płatności i komunikacja
Karta T-Money: To Twój „must-have”. Kupisz ją w każdym sklepie typu 7-Eleven czy CU. Doładowujesz ją gotówką i płacisz nią za metro, autobusy, a nawet w automatach z napojami.
Gotówka vs Karta: Korea jest bardzo nowoczesna i kartą zapłacisz niemal wszędzie (nawet za małe kwoty). Gotówka przyda Ci się głównie do doładowania karty T-Money oraz na tradycyjnych targach, jak wspomniany wcześniej targ rybny Jagachi.
Etykieta przy stole
Starszeństwo ma znaczenie: Zgodnie z tym, co czytaliśmy o szacunku do starszych, nie zaczynaj jeść, dopóki najstarsza osoba przy stole nie podniesie sztućców.
Dwie ręce: Podając lub odbierając cokolwiek (kartę płatniczą, prezent, kieliszek), zawsze używaj obu rąk. To oznaka szacunku.
Napiwki: W Korei nie daje się napiwków. Może to zostać uznane za nietaktowne lub po prostu wprawić obsługę w zakłopotanie.
Komfort i zwyczaje
Zdejmuj buty: To żelazna zasada w domach, ale też w wielu tradycyjnych restauracjach (hanokach) i świątyniach. Zawsze miej przy sobie czyste skarpetki!
Cisza w komunikacji: W metrze i autobusach unika się głośnych rozmów przez telefon. Koreańczycy bardzo cenią spokój w przestrzeni publicznej.
Warto znać też parę słów po koreańsku np.: 감사합니다 [gamsahamnida] tzn. Dziękuję.
Dziękujemy za ciekawe informacje i wspaniały przekaz.
Organizatorzy: Dyrekcja szkoły,
Dorota Stachoń oraz wychowawcy