Złote chwile w strumieniu życia przemykają mimo nas, a my widzimy tylko piasek. Przybywają do nas anioły, a my dowiadujemy się o nich, kiedy odeszły.
W życiu każdego człowieka są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Są też dni pełne zadumy i refleksji nad światem, nad samym sobą, nad sensem istnienia, nad przemijaniem.
W jeden z listopadowych wieczorów mieliśmy możliwość zatrzymać się na chwilę w pośpiechu codzienności i pomyśleć nad istotą życia i śmierci, zastanowić się nad tym co w naszym życiu jest naprawdę ważne.
W ciepłym blasku świec ze sceny popłynęły słowa pięknej poezji, która wielu z nas chwytała za serce i wyciskała z oczu łzę wzruszenia. Młodzi wykonawcy recytowali utwory mówiące o tym, co tak bliskie każdemu człowiekowi - pożegnaniu z bliskimi, pustce , którą po sobie zostawiają ,niedokończonych rozmowach, samotności…
Całości dopełniały piękne piosenki w wykonaniu solistki – Weroniki Maź i szkolnego chóru pod dyrekcją p. Katarzyny Adamczyk.
Wieczór poświęcony był w szczególności nauczycielom , którzy przed laty pracowali w szkole w Starym Wiśniczu.
Wspominaliśmy p. Krystynę Kowalską, p. Kazimierę Wojciechowską, ks. Stanisława Jakubasa , p. Piotra Mirtyńskiego.
Na ekranie pojawiały się zdjęcia z dawnych szkolnych lat. Parzyły na nas roześmiane twarze tych, którzy wprowadzali nas w sekrety tego świata, nauczyli odróżniać dobro od zła, byli przewodnikami i najlepszymi przyjaciółmi swoich uczniów i na zawsze pozostali w ich sercach i pamięci. Widzowie odnajdywali na tych fotografiach siebie , swoich dawnych kolegów, przyjaciół i z rozrzewnieniem wspominali szkolne lata. Po spotkaniu mieli możliwość obejrzenia starych szkolnych kronik.
To był wieczór pełen wzruszeń.
Wszystkim tym, którzy tego wieczoru zaszczycili nas swoją obecnością serdecznie dziękują młodzi wykonawcy – uczniowie Zespołu Szkół w Starym Wiśniczu oraz nauczyciele czuwający nad przygotowaniem przedstawienia p. Marta Smęda, p. Beata Kubiś, p. Beata Mucha.




















